PATRON ZSP - STRZELCY KURPIOWSCY

Puszcza Zielona zwana również Zagajnicą na początku XVIII wieku rozciągała się na obszarze dwóch tysięcy kilometrów kwadratowych z zaludnieniem szacowanym na około dziesięciu tysięcy mieszkaoców plus. Nie ma wiarygodnego spisu czy oceny z uzasadnieniem wielkości jej zaludnienia. W tych czasach zaczęto dopiero używad nazewnictwa Kurpie od noszonego przez nich obuwia z łyka. Opinia powszechna niedostępny lud, wręcz uważany za dzikich trudniących się bartnictwem, łowiectwem wśród nich także smolarze i drwale. W tym okresie zaczynały powstawad osady puszczaoskie, a największą z nich to Myszyniec z jedynym kościołem prowadzonym przez jezuitów z Łomży. Teren dziki wśród ogromnych borów z mokradłami i Torfowiskami z ludnością niechętną do wszelkiej władzy. Dotrzed do nich można było tylko podczas zimy kiedy wszystko zamarzało. Ale i tak niewielu było odważnych, żeby zapuszczad się w ostępy ich puszczy. Z Puszczą Zieloną graniczył bór Czerwony należący do rewiru łomżyoskiego, uważanego za jeden z najbogatszych w Królestwie, a posiadanie jego starostwa pozostawało łakomym kęskiem dla magnaterii. Panem i władcą w pierwszej połowie XVIII wieku tej części Królestwa był kanclerz wielki koronny Jan Szembek z rodowodem mieszczucha krakowskiego. W jego też posiadaniu była Puszcza Zielona która dostarczała w obfitości drzewa, miodu z wieloma innymi leśnymi płodami. Południowa Ziemia ostrołęcka i łomżyoska była przeludniona, mieszkało tam 30-40 osób na 1 kilometrze kwadratowym bardzo licznie składającej się, jak niektórzy piszą, z drobnej butnej szlachty. Nic podobnego nieznanym było w Królestwie, 40 % ludności łomżyoskiej stanowiła drobna szlachta posiadająca zaledwie 16% całej ziemi. Służba paoszczyźniana stanowiła blisko 50% niewolniczej ludności. Wśród której występowało liczne zbiegostwo do wojska pruskiego. Na taki werbunek zezwalał traktat welawsko-bydgoski z 1657 roku. Na domiar tego na teren Polski wkraczały całe prusactwa oddziały wojska i porywały młodych rosłych mężczyzn.